Go to Top

W jaki sposób marketingowiec może pomóc sprzedawcy?

Praca sprzedawcy należy do jednych z najtrudniejszych, ponieważ na co dzień ma on do czynienia z różnymi ludźmi o często odmiennych potrzebach. By osiągnąć cel, ma do dyspozycji pewien arsenał środków, który zwykle jest znacznie skromniejszy od możliwości, którymi dysponują marketingowcy. Jak więc je połączyć, by zwiększyć szanse na sprzedaż?

Wśród narzędzi, z których korzystają sprzedawcy, można wymienić bazę kontaktów, telefony czy maile, którym musi towarzyszyć ciągły upór w dążeniu do celu. Te środki są jednak skromne i znacznie mniej wyrafinowane w porównaniu z tymi, które wykorzystują marketingowcy. Tworzenie kampanii, pomiar ich skuteczności, aktywność w mediach społecznościowych czy pozycjonowanie to tylko kilka z wielu działań, dzięki którym specjaliści od marketingu mają znacznie więcej możliwości automatyzacji swojej pracy.

jak-pomoc-sprzedawcy-2

Wobec tego rodzi się pytanie – czy marketingowcy mogą pomóc w pracy sprzedawcom? I właściwie w czym? By na nie odpowiedzieć, trzeba przeanalizować relacje z klientami. Gdy sprzedawca kontaktuje się z potencjalnym odbiorcą produktów czy usług, ta osoba w większości przypadków nie jest przygotowana do tego, żeby natychmiast dokonać zakupu – ta teza jest właściwa dla większej ilości klientów. Aby podjąć decyzję potrzebują pewnych informacji, dodatkowych źródeł wiedzy, które pozwolą im stwierdzić, czy dany produkt jest dla nich przydatny.

Jednym z najprostszych sposobów na pomoc w pracy sprzedawcom jest stworzenie kampanie sprzedażowych.

Na czym polega to narzędzie?

Jego podstawą jest dostarczanie klientowi informacji w wybranych etapach sprzedaży. Przed spotkaniem można pomóc mu się przygotować, na przykład informując, jakie dokumenty powinien mieć przy sobie, jakie pytania mogą się pojawić, lub w jakich źródłach znajdzie dodatkową wiedzę z danego tematu. Również po spotkaniu sprzedawca często chce „karmić” klienta dodatkowymi informacjami, zostawiając lub udostępniąjąc linki do materiałów. Oczywiście, z punktu widzenia sprzedawcy dobrze byłoby wiedzieć, czy ta osoba przejrzała materiały, a szczególnie tę ich część, która w danej sytuacji jest najważniejsza. Wobec tego to, co możemy zrobić, to na przykład przed lub po spotkaniu przesłać klientowi kilka maili, które przygotują go do wizyty, dostarczą informacji dodatkowych lub pogłębią temat podjęty w rozmowie.

Sprzedawca naturalnie chciałby wiedzieć, czy klient w ogóle zajrzał do wiadomości i podjął w związku z tym jakąś aktywność, na przykład przeszedł na firmową stronę. Tutaj właśnie można się posłużyć narzędziami marketing automation np SalesManago. Dzięki nim proces dostarczania informacji klientowi na każdym etapie zostanie zautomatyzowany, czyli będzie przebiegać według określonego schematu. Wtedy, jeśli jest to na przykład przygotowanie potencjalnego nabywcy do spotkania, sprzedawca może wejść w statystyki i sprawdzić, kto zapoznał się z materiałami lub dodatkowo zainteresował czymś, co wykracza poza ich ramy.

W ten sposób nie tylko wzbogacamy wiedzę klienta, ale również zbieramy na jego temat dodatkowe informacje, dzięki którym możemy wydedukować, co jeszcze można mu zaprezentować lub zaproponować.

, , ,