Go to Top

Więcej może więcej!

Upalny piątek 25 lipca okazało się, że to nie będzie kolejny nudny, nie różniący się od innych dzień w pracy. Uznaliśmy, że musimy podjąć się trudnej sztuki weryfikacji miejskich legend, a przy okazji poznać ludzi pracujących w naszym najbliższym otoczeniu.

WP_20140725_011

 

Wzięliśmy na tapetę teorię mówiącą, że przy odpowiednio dużej próbie statystycznej, odpowiedzi na pozornie niemożliwe pytanie można uśrednić i uzyskać odpowiedź zaskakująco bliską prawdzie. Brzmi trochę jak opowiastka zaczynająca się od słów „Amerykańscy naukowcy…”, ale może coś w tym jest?

Nie ma co gdybać, takie rzeczy trzeba sprawdzić!

No dobra, ale co zrobić kiedy nie ma się środków ani czasu na dokładne badania na dużej grupie ludzi? – Ano robi się tyle ile się da. I tyle też zrobiliśmy.

Mechanizm był banalny. Wrzuciliśmy do szklanego naczynia dużo małych drażetek, licząc je podczas wrzucania, po czym przeszliśmy się po wszystkich biurach, które nie były do ostatków wyurlopowane i pytaliśmy po kolei każdego ile tych drażetek jest.

WP_20140725_001

Nie sposób wymienić wszystkich biur, którzy wzięli udział w tym eksperymencie. Dość powiedzieć, że samych ankietowanych było prawie 120 osób! Jak na warunki skwarnego piątku w samym środku sezonu urlopowego to nawet bardzo dobry wynik.

Pierwszymi ofiarami ankiety była ekipa Startera. Szczególnie zainteresowane okazały się panie z księgowości które, po powrocie z prawidłową odpowiedzią, nadal nie chciały nam uwierzyć :)

WP_20140725_005

Eksperyment spotkał się z tak dużym zainteresowaniem, że w każdym odwiedzonym biurze znalazł się ktoś na tyle ciekawy jego wyników, że poprosił o rozpiskę wszystkich odpowiedzi w tabeli. Otaczają nas ludzie głodni wiedzy.

Po czterech piętrach (plus BOK i recepcja) i kilku godzinach zebraliśmy dokładnie 119 odpowiedzi na pytanie ile tam tych drażetek może być. Opinie były przeróżne. Odpowiedzi rozrzucone między 150 do 5000. Oczywiście musieli się też znaleźć spryciarze odpowiadający „pełne naczynie”, „dużo”, „bardzo dużo” itd., ale w końcu udało się od każdego wymusić jakąś liczbę.

 

Założenie jest proste. Jednej osobie podającej zbyt wyskoki wynik powinna odpowiadać jedna osoba trafiająca poniżej prawidłowej odpowiedzi. Przy odpowiednio dużej ilości ankietowanych, prawda powinna leżeć na samym środku. Średnia wszystkich odpowiedzi ma wskazywać dokładnie gdzie leży prawda. Z błędnych odpowiedzi możemy wyliczyć tą prawdziwą.

A jak to naprawdę wyszło? Jak się okazuje, Zbiorowa Świadomość była bardzo bliska prawdy! Średnia ze wszystkich odpowiedzi wyniosła dokładnie 1391, a drażetek naprawdę było 1556!

Średnia ze wszystkich odpowiedzi wyniosła dokładnie 1391, a drażetek naprawdę było 1556!

To oznacza, że błąd wynosił zalewie 11%! Przy tak niedużej próbie to naprawdę zaskakujący wynik.
Jak się okazuje, przy odpowiednio dużej ilości pytanych osób można odpowiedzieć na każde pytanie, wystarczy tylko wyciągnąć średnią ;) .

Wnioski nasuwają się same – takie eksperymenty są nie tylko świetnym sposobem na spędzenie piątku, ale i poznanie kapitalnych ludzi którzy nas otaczają.

Do zobaczenia przy następnym eksperymencie!

,